-->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2013

Trochę na opak .

Podczas mojej baaaaaardzo długiej nieobecności na blogu, powstało mnóstwo nowej biżuterii. 
Jeszcze do niedawna, mało motywujący widok pluchy i resztek zimy za oknem skutecznie zniechęcał mnie do jakiejkolwiek aktywności, czy to fizycznej, umysłowej, czy 'artystycznej'. Na szczęście, od kilku dni już wyraźnie czuję prawdziwą wiosnę w powietrzu i objawy tzw. przesilenia wiosennego mam już chyba za sobą. W głowie tylko nowe pomysły, wiele wyzwań i świeże spojrzenie na otaczającą rzeczywistość ;)

Przyczyniła się do tego w dużym stopniu pisarka i kobieta o wielu pasjach - Beata Pawlikowska. Jak? Otóż kilka tygodni temu wpadła mi do rąk jej książka "W dżungli życia". Z jakże powszechnego powodu - braku czasu - oraz natłoku nauki, ów przewodnik po życiu leżał zagrzebany gdzieś między ubraniami w szafie. 
Ale przyszła wiosna, więc naładowana nową i świeżą energią sięgnęłam do niej z powrotem i przyznam szczerze - żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej ! Znana podróżniczka wysypuje z niej jak z worka wiele trafnych rad, które wynikają z jej jakże "doświadczonego życia". Książka wypełniona jest po brzegi cennymi myślami i śmiesznymi rysunkami autorstwa Pani Beaty.
Lekturę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu ! (a w szczególności młodym ludziom stojącym przed wieloma wyborami ). To co szczególnie wryło mi się w pamięć to to, że "Każdy z nas ma swoje życie tylko w swoich rękach, i że uparcie trzeba realizować własne cele i marzenia". Polecam również Jej stronę internetową :


Myślę, że warto tam zajrzeć tam od czasu do czasu, żeby naładować się na nowo pozytywnym myśleniem ;)

A wracając do tematu biżuterii...
Gdybym chciała umieścić tu teraz wszystkie zdjęcia, które udało mi się zrobić ('udało' - bo oczywiście mój aparat cyfrowy nieustannie odmawia mi współpracy), to blogger pewnie by zaraz zwariował od natłoku informacji, więc po kolei . . .

Niestety albo raczej - stety - często już tak mam, że jak spodoba mi się jakiś konkretny wzór np. bransoletki, to tworzę kilka podobnych, choć jednak różniących się pewnymi elementami. Tak było właśnie kilka dni temu. Zrobiłam jedną bransoletkę na specjalne zamówienie, a reszta powstała jakoś tak lawinowo...oceńcie sami ;)

Bazą tych bransoletek są sznurki zamszowe, perełki w różnych kolorach oraz ozdobne zapięcia, które dodają im uroku i niepowtarzalności.



... i ostatnia w komplecie z delikatnymi kolczykami...


Mam nadzieję, że wytrwaliście do końca posta.
Do usłyszenia niebawem ;)

piątek, 12 października 2012

Marine style


Już od bardzo dawna chodził mi po głowie pomysł stworzenia bransoletki w marynarskim stylu - bądź co bądź - bardzo modnym w ostatnim sezonie, ale odkładałam to tak długo, aż w końcu lato się skończyło i nim się obejrzałam zawitała jesień. Zmobilizowałam się jednak i w ten sposób powstały dwie bransoletki, których zdjęcia zamieszczam poniżej.
Nieodłącznym elementem tej biżuterii jest oczywiście kotwica - najlepiej jak największa ;P




Może te bransoletki nie są zbyt adekwatne do obecnej pory roku, ale gdy założy się je na nadgarstek to gwarantuję, że przywołają wspomnienia z wakacji i upalnego lata ;) ( szczególnie gdy za oknem typowa jesienna pogoda )


A już jutro na blogu pojawi się "słodki" post ! ;P

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Zakochana w szydełku i koralikach


Ostatnio tworzenie kolczyków poszło w odstawkę, bo bardzo wciągnęła mnie technika robienia bransoletek z drobnych koralików, które są niejako wplatane w całą misterną konstrukcję bransoletki za pomocą szydełka i kordonka/nitki. Natknęłam się kiedyś przypadkiem (tak jak zazwyczaj w sieci) na bloga pani Weroniki www.koralikowaweraph.blogspot.com i nie mogłam oderwać oczu od jej koralikowych cudowności. Jakiś czas temu na blogu sklepu Pasart - który obserwuję - pojawił się kurs tejże osóbki, który jest dostępny również pod tym linkiem. Oczywiście musiałam wypróbować podane wzory i w ten sposób powstało kilka bransoletek, które pokazuję poniżej ;)






! Muszę jednak ostrzec wszystkich tych, którzy zaczną się w to bawić - to szydełkowanie jest baaaaaardzo wciągające, gdyż nie da się poprzestać tylko na jednej sztuce ! 


Ale nie da się ukryć, że jest to dobry sposób na pożyteczne wykorzystanie czasu np. podczas podróży, czekaniu w długiej kolejce, czy chociażby bardzo nudnego wykładu.....;P

I na koniec chciałam się jeszcze z Wami podzielić rewelacyjnym magazynem Green Canoe Style, który jest dostępny w Internecie pod powyższym linkiem ;)) miłego oglądania i czytania !

środa, 2 listopada 2011

Różne oblicza jesieni

Podczas minionego, długiego weekendu słońca było jak na lekarstwo, ale mimo wszystko pogoda była bardzo udana. O ile dobrze pamiętam - prawie zawsze w święto Wszystkich Świętych padał deszcz albo śnieg i wiał silny, porywisty wiatr, a ja stałam nad grobami opatulona w ciepłą zimową kurtkę, długi szalik, nauszniki i obowiązkowo rękawiczki, myśląc tylko o tym, żeby jak najszybciej znaleźć się pod kocem w domu z kubkiem gorącej herbaty w ręku . A w tym roku - miła niespodzianka ;)

Kolejny weekend za nami, który oczywiście minął mi jak "z bicza trzasnął". Weekend pełen refleksji, zadumy, rozmyśleń o przemijaniu, przepełniony wspomnieniami o bliskich i historiami ich życia (uwielbiam słuchać opowieści o losach ludzi w okresie międzywojennym; uważam ten temat za niezwykle interesujący - "temat rzekę").

Chciałam się podzielić z Wami urokami listopadowej jesieni, może trochę smutnej i szarej, ale za to bardzo tajemniczej.....

P.S. Autorem zdjęć jest mój brat ;)





środa, 26 października 2011

Rozdanie - zestaw do biżuterii z grafiką

Dzisiaj przeglądając strony internetowe z półfabrykatami, natrafiłam na CUDOWNY sklep internetowy i blog www.beads.pl, w którym zakochałam się od pierwszego kliknięcia. Bardzo żałuję, że kilka dni demu wydałam kupę forsy na różne koraliki i zawieszki w innym sklepie internetowym, które tutaj są o niebo tańsze, a po drugie prześliczne - takie w stylu retro i vintage ! hmmmm........aż mi przykro patrzeć na te cudowności mając świadomość, że wyczerpałam już limit moich koralikowych zakupów na najbliższe pół roku.... Stąd pomysł na wzięcie udziału w losowaniu ;)
Zachęcam do odwiedzenia strony tego sklepu ;) Szczegóły poniżej:


Sklep www.BEADS.pl organizuje rozdanie. Udział może wziąć każdy!!!
Zestaw do robienia biżuterii z grafiką zawiera:
1. Diamond glaze (60 ml)
2. Micro glaze ( przełożony z oryginalnego opakowania do mniejszego słoiczka)
3. Bazy do medalionów- 10 szt.
4. Bazy do pierścionków- 6 szt.
5. Bazy do kolczyków – 2 pary.
6. Krawatki do kaboszonów- 2 szt.
7. Kaboszony kwiatowe – 4 szt.
8. Kaboszony szklane, przezroczyste- 6 szt.
Wartość zestawu to ponad 100 zł


środa, 24 sierpnia 2011

Wakacyjne inspiracje

Koniec wakacji zbliża się nie ubłagalnie......na szczęście jeszcze nie dla mnie (jedna z przyjemności życia studenckiego).  Ostatnie dwa miesiące minęły mi błyskawicznie, po pierwsze za sprawą remontu mieszkania, który pochłonął całą moją rodzinę na równe 2 tygodnie lipca; druga połowa lipca upłynęła na szukaniu wakacyjnej pracy dla podratowania studenckiej kieszeni i porządkowaniu mieszkania, a praktycznie od pierwszego dnia sierpnia jestem zajęta pracą - stąd (przyznaję się po raz kolejny) znowu zaniedbuję swojego bloga...
Z braku większej ilości wolnego czasu, kilka dni temu wyrwałam się z rodzinką na weekend do Kazimierza Dolnego - miasta z duszą oraz odwiedziłam Góry Świętokrzyskie.
A to kilka zdjęć z tego skromnego wypadu...

piękne miasto nad Wisłą.....
kamieniczki pełne uroku....
a po schodkach......targ staroci - taki 'pchli targ' - można tam znaleźć cudowne, stare przedmioty; w pamięci zapadły mi szczególnie piękne, porcelanowe zastawy obiadowe
uliczne galeryjki, które podziwiała moja mama ;P
rynek - czyli centrum miasta

Cudowne bukiety z suszek na jednym ze straganów
Zakochałam się w kazimierskim targu staroci i straganach z zasuszonymi kwiatami i ziołami. Oczywiście nie mogłam przejść obok nich obojętnie, dlatego też namówiłam mamę na pewien skromny bukiecik suszek .A tamtejsze okolice obfitują w wiele ładnych kamieni i minerałów , m.in. w krzemień pasiasty, więc stoisk z różnymi wyrobami jubilerskimi jest również pod dostatkiem.
Kupiłam też kilkanaście kolorowych rzemyków, z których powstały już 2 bransoletki....Efektami mojej pracy pochwalę się już niedługo....

***

punkt widokowy na gołoborzy - panorama Gór Świętokrzyskich

sobota, 23 kwietnia 2011

Weołego Alleluja !

Każda gospodyni domowa ma już pewnie wszystkie rzeczy zapięte na ostatni guzik. Ja osobiście bardzo nie lubię tego "przedświątecznego zamieszania", bo mam wrażenie, że niektórzy gubią wtedy tak naprawdę sens tych świąt...
Mama pokazała mi wczoraj bardzo fajną i przydatną rzecz - a mianowicie wyszukała w internecie, jak zrobić zajączki z serwetki papierowej. Zamiast tradycyjnie złożonych serwetek, np. w trójkąt, albo przełożonych przez obrączki, proponuję w te święta pobawić się w składanie króliczków.
Złożenie takiego króliczka zajmuje max 5 min, więc można to zrobić nawet kilka chwil przed świątecznym śniadaniem, czy obiadem ;)

Pomysł zaczerpnięty z www.spryciarze.pl

A to moje zajączki:


...a powstały z takich papierowych, świątecznych serwetek.
***
Niech Wam jajeczko dobrze smakuje,
bogaty zajączek uśmiechem czaruje,
mały kurczaczek spełni marzenia,
wiary, radości, miłości, spełnienia.

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiejnocy, pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz Wesołego Alleluja!


                                                                              ***

wtorek, 8 marca 2011

08.03.

http://chomikuj.pl/Agringada/FILMY!!!/Audrey+Hepburn
~ * ~
"A że Pan Bóg ją stworzył, a Szatan opętał

Jest więc odtąd na wieki i grzeszna, i święta,

Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,

I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza,

I gołąb i żmija, i piołun i miód,

I anioł i demon, i upiór i cud,

I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna,

Początek i koniec- kobieta, acha! "

J.T.

~ * ~

poniedziałek, 28 lutego 2011

Ciasteczka owsiane niskokaloryczne

Musiałam się pochwalić moim (tak naprawdę pierwszym) ciasteczkowym wypiekiem! Ponieważ niedługo wiosna, a ja przez ostatni semestr zimowy przybrałam niestety na wadze, m.in. dzięki ciągłemu podjadaniu w trakcie nauki na zaliczenia i koła a to paluszków, a to krakersów, czekoladek, batoników itd. itp. Ale tydzień temu powiedziałam sobie "basta!" i zrezygnowałam ze wszelkich słodkości w formie wyżej wymienionych. Staram się jeść głownie warzywa, ryby, pieczywo chrupkie/mace, musli, a jeśli najdzie mnie ochota na jakiś deser to jem owoce z jogurtem albo kaszki np. o smaku truskawkowym i widzę już jakieś efekty (wprawdzie na razie niewielkie, ale są).
Długo zastanawiałam się nad zastosowaniem jakiejś konkretnej diety, np. Dukana czy Kopenhaskiej, ale stwierdziłam, że więcej mogę nimi zaszkodzić organizmowi niż pomóc, więc wybrałam bardziej racjonalną drogę pozbycia się zbędnych kilogramów ;]

Trochę się rozpisałam..................., wiec wracając do moich ciasteczek owsianych, wyszły całkiem smakowicie, a zapach w mieszkaniu po ich upieczeniu był niesamowity, nawet teraz pisząc tego posta czuję cynamon w powietrzu..:
Takie ciasteczka w sam raz nadają się do herbaty czy kawy;)
Jakość zdjęć niestety kiepska, bo były robione teraz wieczorem przy kuchennym świetle.



Niektóre ciasteczka są ciemniejsze bo dodałam do nich kakao

A oto w skrócie przepis dla zainteresowanych:           
(chociaż ja w dużej mierze zrobiłam je "na tzw. oko")

- ok. 300 g płatków owsianych
- ok. 1 szklanka otrębów pszennych
- 1/3 szklanki mąki (stwierdziłam, że jak dosypię troszkę to się nic strasznego nie stanie)
- 2 garście rodzynek
- ok. 50 g wiórków kokosowych
- ok. 50 g nasion słonecznika
- 2 jajka
- 60 g masła
- 1/3 szklanki mleka
- łyżka miodu
- łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżka kakao ( do ciemnych ciastek)
- 2 łyżeczki cynamonu
- starta skórka z cytryny
- dowolne bakalie ( gdybym miała dodałabym pewnie garść orzeszków, sezamu czy w ogóle tylko suszonej żurawiny , za którą przepadam ;] )

Najpierw wymieszałam same "suche" produkty, tj. płatki, otręby, mąkę, proszek do pieczenia, rodzynki, wiórki, słonecznik, cynamon, skórkę z cytryny. Masło, 2 żółtka, miód i odrobinkę cukru waniliowego trzeba utrzeć na puszystą masę i wymieszać z "suchymi" produktami. Dolać mleko. Ubić pianę z 2 białek i delikatnie połączyć z wcześniejszą masą. Porcję podzieliłam mniej więcej na połowę, bo do jednej z nich dosypałam jeszcze kakao.
Piec ok. 20 min w 180 stopniach z obu stron na złoty kolor  (uwaga na rodzynki bo szybko się przypiekają).

To chyba tyle....smacznego !
...i zdjęcie z lampą błyskową...

piątek, 15 października 2010

A teraz coś z innej beczki.
Taki piękny widok przywitał mnie dzisiaj z samego rana.

 Takie są właśnie uroki życia studenckiego i mieszkania na 7 piętrze w pokoju od wschodu ;)

środa, 8 września 2010

Wygrzebane w szufladzie u mamy...

Dzisiaj przez przypadek natknęłam się na schowane przez moją mamę śliczne aniołki - obrączki na serwetki. Kupiła je chyba kiedyś przed świętami Bożego Narodzenia, nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby nie opublikować ich zdjęć - więc oto one ;)


Anioły w kolorze pięknego złota

czwartek, 19 sierpnia 2010

Wspomnienia z wakacji ...


Oj .... czuję się wredie, bo przez prawie 2 miesiące nie aktualizowałam sowjego bloga;/ No, ale cóż- wakacje to w końcu wakacje- tyle przyjemności, że brakuje czasu na zwykłe, przyziemne sprawy... Oczywiście nie oznacza to, że przez cały ten czas leniuchowałam. Lipiec spędziłam w większości na praktyce w szpitalu na Józefowie w rodzinnym Radomiu - to moje usprawiedliwienie ;P A już 5.08 wyjeżdżałam na (jak się później okazało) wspaniały obóz do Montenergo;) Czarnogóra okazała się niezwykle urokliwim miejscem. Trafiliśmy z pogodą, bo przez cały pobyt w Budvie świeciło słońce i było wręcz upalnie. Zwiedziłam sporo ciekawych miejsc. Zachaczyliśmy również o Węgry i Chorwację. W Dubrovniku natknęłam się na wiele pracowni tamtejszych artystów - zdjęcie powyżej przedstawia prace jednego z nich......
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...