Moja babcia jest ekspertem w dziedzinie dziergania na drutach, a mama jest niedościgniona w szydełkowaniu. Jakiś czas temu postanowiły połączyć swoje siły. Efekt ich wspólnej pracy mogliście podziwiać na blogu już wcześniej, ale teraz ruszyła istna 'produkcja' maleńkich bucików. Te akurat czekają na małą Hanię ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różne. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 września 2013
wtorek, 25 grudnia 2012
Wesołych i przede wszystkim ... zdrowych !
To chyba moje pierwsze takie 'zakichane i zasmarkane' święta (przynajmniej jest mi ciepło, bo mam gorączkę ;P) - zawsze musi być ten pierwszy raz. No cóż, zostaje mi chyba tylko pogodzić się z tym faktem, podratować domowymi sposobami i czekać na wizytę u lekarza. Ale i tak, już teraz, mogę stwierdzić, że te święta zaliczą się do jednych z bardziej udanych (pomimo choroby).
Nie zdążyłam opublikować jeszcze życzeń świątecznych, ale w sumie święta jeszcze trwają, więc życzę Wszystkim:
Cudownych i magicznych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych rodzinnego ciepła i wielkiej radości, a w Waszych sercach wielu wzruszeń, świąt dających radość i odpoczynek, oraz że Nowy Rok będzie szczęśliwszy !
Wesołych ! ;)
Cudownych i magicznych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych rodzinnego ciepła i wielkiej radości, a w Waszych sercach wielu wzruszeń, świąt dających radość i odpoczynek, oraz że Nowy Rok będzie szczęśliwszy !
Wesołych ! ;)
niedziela, 26 lutego 2012
Świeczki w koszyczkach, serducho i klipsy
Kilka tygodni temu kupiłam trzy średniej wielkości świeczki, które miałam zamiar "zdecoupagować", ale oczywiście, w między czasie miałam tysiąc innych koncepcji jak je ozdobić. Ostatecznie wygrała wizja oklejenia ich ziarnkami palonej kawy (bądź wtopienia tych ziarenek). Niestety, pierwsza wersja okazała się kiepskim pomysłem. Druga również nie spełniła moich oczekiwań - ziarenka ciągle odpadały, wosk nie trzymał ich tak, jak bym sobie tego życzyła. W końcu - poddałm się. Udało mi się przykleić tylko jeden rządek kawy. Rezultatem moich nieudanych podejść były okropne zacieki ze stopionego wosku. Wpadł mi wtedy do głowy pewien pomysł. Musiałam jakoś zasłonić dolne części świeczek, więc poprosiłam mamę o zrobienie na szydełku osłonek z przędzy lnianej i muszę przyznać, że wyszło to całkiem fajnie. Świeczki stoją już u mnie w pokoju na półce i dobrze komponują się z ramką w słomianym kolorze, snopkiem suszek i inną, ceramiczną świeczką ;)
Na szybkości w piątek powstały też klipsy dla mamy i serducho - niestety trochę kanciaste bo szyte ręcznie.
niedziela, 12 lutego 2012
Buciki dla małej osóbki...
Te słodkie różowe buciki to prezent dla pewnej świeżo upieczonej mamy i jej córeczki. Niestety nie potrafię "jeszcze" posługiwać się szydełkiem i drutami tak jak moja mama i babcia, które są w tym naprawdę świetne, dlatego też poniższa praca jest właśnie ich autorstwa. Babcia wydziergała buciki na drutach a mama wykończyła je szydełkiem. Ja mam tu swój wkład tylko w postaci różowej tasiemki ;)
Przepraszam za kiepską jakość zdjęć, ale mam problemy z moją cyfrówką ( nie czyta mi akumulatorków mimo, że są w pełni naładowane ;/ ) więc musiałam skorzystać z aparatu w telefonie, który nie posiada niestety funkcji makro i dodatkowo zdjęcia wychodzą rozmazane...
środa, 2 listopada 2011
Różne oblicza jesieni
Podczas minionego, długiego weekendu słońca było jak na lekarstwo, ale mimo wszystko pogoda była bardzo udana. O ile dobrze pamiętam - prawie zawsze w święto Wszystkich Świętych padał deszcz albo śnieg i wiał silny, porywisty wiatr, a ja stałam nad grobami opatulona w ciepłą zimową kurtkę, długi szalik, nauszniki i obowiązkowo rękawiczki, myśląc tylko o tym, żeby jak najszybciej znaleźć się pod kocem w domu z kubkiem gorącej herbaty w ręku . A w tym roku - miła niespodzianka ;)
Kolejny weekend za nami, który oczywiście minął mi jak "z bicza trzasnął". Weekend pełen refleksji, zadumy, rozmyśleń o przemijaniu, przepełniony wspomnieniami o bliskich i historiami ich życia (uwielbiam słuchać opowieści o losach ludzi w okresie międzywojennym; uważam ten temat za niezwykle interesujący - "temat rzekę").
środa, 26 października 2011
Rozdanie - zestaw do biżuterii z grafiką
Dzisiaj przeglądając strony internetowe z półfabrykatami, natrafiłam na CUDOWNY sklep internetowy i blog www.beads.pl, w którym zakochałam się od pierwszego kliknięcia. Bardzo żałuję, że kilka dni demu wydałam kupę forsy na różne koraliki i zawieszki w innym sklepie internetowym, które tutaj są o niebo tańsze, a po drugie prześliczne - takie w stylu retro i vintage ! hmmmm........aż mi przykro patrzeć na te cudowności mając świadomość, że wyczerpałam już limit moich koralikowych zakupów na najbliższe pół roku.... Stąd pomysł na wzięcie udziału w losowaniu ;)
Zachęcam do odwiedzenia strony tego sklepu ;) Szczegóły poniżej:
Sklep www.BEADS.pl organizuje rozdanie. Udział może wziąć każdy!!!
Zestaw do robienia biżuterii z grafiką zawiera:
1. Diamond glaze (60 ml)
2. Micro glaze ( przełożony z oryginalnego opakowania do mniejszego słoiczka)
3. Bazy do medalionów- 10 szt.
4. Bazy do pierścionków- 6 szt.
5. Bazy do kolczyków – 2 pary.
6. Krawatki do kaboszonów- 2 szt.
7. Kaboszony kwiatowe – 4 szt.
8. Kaboszony szklane, przezroczyste- 6 szt.
1. Diamond glaze (60 ml)
2. Micro glaze ( przełożony z oryginalnego opakowania do mniejszego słoiczka)
3. Bazy do medalionów- 10 szt.
4. Bazy do pierścionków- 6 szt.
5. Bazy do kolczyków – 2 pary.
6. Krawatki do kaboszonów- 2 szt.
7. Kaboszony kwiatowe – 4 szt.
8. Kaboszony szklane, przezroczyste- 6 szt.
Wartość zestawu to ponad 100 zł
poniedziałek, 24 października 2011
Jesienne przemyślenia
Napisanie tego posta planowałam już od bardzo, bardzo dawna, ale ostatnio wierzcie mi, że co rusz dopada mnie przeraźliwe lenistwo. To jednak jest prawda, że im więcej ma człowiek czasu, tym mniej rzeczy robi ;/ Na mojej liście "rzeczy zaplanowanych" było mnóstwo pozycji, ale ( patrz wyżej) jakoś nie wiem czemu prawie nic nie udało mi się zrealizować....ach....przydałaby mi się jakaś motywacja. To, że nie chce mi się uczyć mogłabym jakoś wytłumaczyć, ale że nie mam ochoty "składać" mojej ukochanej biżuterii? O nie....., jak to się teraz mówi - muszę się OGARNĄĆ !
Pierwszy krok to zmiana szablonu bloga (mam nadzieję, że to korzystna zmiana). Moja stronka wymagała trochę odświeżenia....znudził mi się już trochę ten ponury i tajemniczy motyw wróżek i efów. Zakochałam się ostatnio w blogach w stylu vintage, retro, czy shabby schick. Ujęła mnie bardzo prostota ich elementów - jasne tło, tasiemki, koronki itp. Jest jeszcze parę rzeczy do zmiany na blogu, ale będę to robiła stopniowo, bo jak wiadomo - "kobieta zmienną jest" i co chwila przychodzą mi do głowy coraz to nowe pomysły.
* * *
Tak sobie myślę, że może w niedługim czasie ogłoszę zabawę cukierasową ;) Złożyłam dzisiaj mega zamówienie na koraliki i półfabrykaty do biżuterii i z jednej strony byłam dziś bardzo podekscytowana internetowymi zakupami, ale z drugiej - mój zdrowy rozsądek przechodził bardzo ciężko próbę. Haha, nie ma co, walczył do ostatniej chwili, tzn. do ostatniego kliknięcia myszki na link "dodaj do koszyka", ale chęć zaopatrzenia się w kolejne koraliki modulowane, charmsy, zawieszki itd. była silniejsza. Także moje konto w banku jest teraz szczuplejsze o dobre parę...-set złotych (tak, tak, dobrze przeczytaliście - sama przecieram oczy ze zdumienia). Mam nadzieję, że razem z przesyłką powróci do mnie moja wena do tworzenia kolczyków, która jakoś ostatnio mnie opuściła na dosyć długo.....
środa, 24 sierpnia 2011
Wakacyjne inspiracje
Koniec wakacji zbliża się nie ubłagalnie......na szczęście jeszcze nie dla mnie (jedna z przyjemności życia studenckiego). Ostatnie dwa miesiące minęły mi błyskawicznie, po pierwsze za sprawą remontu mieszkania, który pochłonął całą moją rodzinę na równe 2 tygodnie lipca; druga połowa lipca upłynęła na szukaniu wakacyjnej pracy dla podratowania studenckiej kieszeni i porządkowaniu mieszkania, a praktycznie od pierwszego dnia sierpnia jestem zajęta pracą - stąd (przyznaję się po raz kolejny) znowu zaniedbuję swojego bloga...
Z braku większej ilości wolnego czasu, kilka dni temu wyrwałam się z rodzinką na weekend do Kazimierza Dolnego - miasta z duszą oraz odwiedziłam Góry Świętokrzyskie.
A to kilka zdjęć z tego skromnego wypadu...
Z braku większej ilości wolnego czasu, kilka dni temu wyrwałam się z rodzinką na weekend do Kazimierza Dolnego - miasta z duszą oraz odwiedziłam Góry Świętokrzyskie.
A to kilka zdjęć z tego skromnego wypadu...
| piękne miasto nad Wisłą..... |
| kamieniczki pełne uroku.... |
| a po schodkach......targ staroci - taki 'pchli targ' - można tam znaleźć cudowne, stare przedmioty; w pamięci zapadły mi szczególnie piękne, porcelanowe zastawy obiadowe |
| uliczne galeryjki, które podziwiała moja mama ;P |
| rynek - czyli centrum miasta |
| Cudowne bukiety z suszek na jednym ze straganów |
Zakochałam się w kazimierskim targu staroci i straganach z zasuszonymi kwiatami i ziołami. Oczywiście nie mogłam przejść obok nich obojętnie, dlatego też namówiłam mamę na pewien skromny bukiecik suszek .A tamtejsze okolice obfitują w wiele ładnych kamieni i minerałów , m.in. w krzemień pasiasty, więc stoisk z różnymi wyrobami jubilerskimi jest również pod dostatkiem.
Kupiłam też kilkanaście kolorowych rzemyków, z których powstały już 2 bransoletki....Efektami mojej pracy pochwalę się już niedługo....
***
![]() |
| punkt widokowy na gołoborzy - panorama Gór Świętokrzyskich |
sobota, 23 kwietnia 2011
Weołego Alleluja !
Każda gospodyni domowa ma już pewnie wszystkie rzeczy zapięte na ostatni guzik. Ja osobiście bardzo nie lubię tego "przedświątecznego zamieszania", bo mam wrażenie, że niektórzy gubią wtedy tak naprawdę sens tych świąt...
Mama pokazała mi wczoraj bardzo fajną i przydatną rzecz - a mianowicie wyszukała w internecie, jak zrobić zajączki z serwetki papierowej. Zamiast tradycyjnie złożonych serwetek, np. w trójkąt, albo przełożonych przez obrączki, proponuję w te święta pobawić się w składanie króliczków.
Złożenie takiego króliczka zajmuje max 5 min, więc można to zrobić nawet kilka chwil przed świątecznym śniadaniem, czy obiadem ;)
Pomysł zaczerpnięty z www.spryciarze.pl
A to moje zajączki:
Mama pokazała mi wczoraj bardzo fajną i przydatną rzecz - a mianowicie wyszukała w internecie, jak zrobić zajączki z serwetki papierowej. Zamiast tradycyjnie złożonych serwetek, np. w trójkąt, albo przełożonych przez obrączki, proponuję w te święta pobawić się w składanie króliczków.
Złożenie takiego króliczka zajmuje max 5 min, więc można to zrobić nawet kilka chwil przed świątecznym śniadaniem, czy obiadem ;)
Pomysł zaczerpnięty z www.spryciarze.pl
A to moje zajączki:
| ...a powstały z takich papierowych, świątecznych serwetek. |
***
Niech Wam jajeczko dobrze smakuje,
bogaty zajączek uśmiechem czaruje,
mały kurczaczek spełni marzenia,
wiary, radości, miłości, spełnienia.
Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiejnocy, pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz Wesołego Alleluja!
bogaty zajączek uśmiechem czaruje,
mały kurczaczek spełni marzenia,
wiary, radości, miłości, spełnienia.
Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiejnocy, pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz Wesołego Alleluja!
***
środa, 23 lutego 2011
Zielono mi ....
Chyba większość z nas ma już dosyć zimy, która a to daje chwilę wytchnienia, a to (tak jak właśnie teraz) wraca ze zdwojoną siłą i mrozi wszystko wokół, brrrrr..... Na zewnątrz zimno, w mieszkaniu też chłodno, wszyscy wokół kichają i chorują- słowem - jesteśmy teraz bardziej narażeni na różne paskudne wirusy i bakterie;/ Ostatnio również mnie dopadła jakaś chandra, bo za oknem ciągle szaro i pochmurno (chociaż od czasu do czasu pojawia się słońce, przynajmniej tak jest w Lublinie). Postanowiłam temu jakoś zaradzić i "zazielenić" otoczenie. Chyba z miesiąc temu posadziłam cebulę w wodzie i dzięki temu mam teraz smaczny szczypiorek ;) a kilka dni temu w sklepie,wpadła mi do ręki saszetka z nasionkami rzeżuchy i....musiałam ją oczywiście kupić! Od razu posiałam w pudełeczku na wacie i od wczoraj już zajadam. Dodaję ją zawsze do sałatek, jest też dobrym dodatkiem do kanapek i - co bardzo ważne - zawiera dużo witaminy C o czym często zapominamy ;) bo rzeżucha kojarzy się głównie ze świętami Wielkiejnocy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










